Mój avatararchiwumlinkiulubieniLicznik odwiedzinZajrzało tutaj już 3958 osóbPowered by blog 4u |
Opowiadanie cz 2 " I wszyscy zaczęli się śmiać "Od razu po obiedzie Amelia wybrała się na spacer z psem , a że mieszkała prawie przy lesie to było mało ludzi , więc powędrowała w samotności w las ... Musiała to wszystko przemyśleć ... Tyle pytań : Jak tam będzie ? Jak mnie znienawidzą ? Nie zobaczę rodziny przez rok , jak to zniosę ? Jaka będzie moja nowa współlokatorka ? A na żadne nie miała odpowiedzi , a na decyzję już tylko 3 dni . Spacerowała około 1 godziny , ale zaczęło się robić ciemnawo , bo była już 20.00 . Weszła do domu i poszła się spakować na jutro do szkoły . Odpaliła komputer i posiedziała do 22.00 . Potem poszła się umyć i czytając książkę zasnęła . 7.00 - Budzik dzwoni , ale jej się nie chce wstać , leniwie się podnosi i odruchowo już wstaje do szafy i wybiera ciuchy .Wzięła dżinsową spódniczkę przed kolano i białą bluzeczkę na krótkim rękawie , a z szafeczki z bielizną wzięła białe leginnsy . Powędrowała leniwie do łazienki , przemyła twarz i się ubrała . Weszła do swojego pokoju i stanęła przy lustrze , malując błyszczykiem usta i tuszem do rzęs oczy . Więcej sie nie malowała . Zeszła do kuchni gdzie zjadła Tosta z serem i wyszła na przystanek . W autobusie nie spotkała nikogo znajomego , więc siedziała cichutko i spoglądała za okno .Kiedy autobus się zatrzymał ,wyszła ostatnia i pobiegła pod klasę . Spotkała koleżanki , ale szybko zadzwonił dzwonek i weszły na lekcję . Wszystkie inne zdawały jej się być takie same . Po zakończeniu katuszy w szkole . Poszła do domu i wykonała to co powinna .Czyli : - Zrobiła lekcje - Zjadła obiad - Wyprowadziła psa Potem przyszedł czas na pakowanie . Wzięła dużą czerwoną walizkę i zaczęła wrzucać większość swojej szafy . Na wieszaku zostawiła ubrania na dwa kolejne dni i na wyjazd . Do środka wcisnęła także zdjęcie , jej i jej kochanego pieska , na którym oboje leżą na trawie i się bawią oraz zdjęcie jej całej rodziny . Stwierdziła ,że kosmetyczkę zapakuje później . Postanowiła na wyjazd zabrać także , mp4 , płyty i kilka torebek . Kolejne dwa dni mignęły w mgnieniu oka i już zbliżał się dzień wyjazdu . Był 5 września 19.30 a Amelia spędzała ostatnie chwile z rodziną , bardzo stresując się wyjazdem. Jednak poszła spać o 21.00 bo o 6 rano musiała wstać i wyglądać jak człowiek . Dzień wyjazdu . Wstała tak jak planowała o 6.00 poszła i się wyszykowała . Ubrała wygodne , ciemne dresy zwykły t - shirt . Wraz z ojcem pojechała na umówione miejsce spotkania ze swoją grupką , która jechała na wymianę i gdzie powinien czekać autokar na nich. Wysiadła i przywitała się z kumplami . Jednak każdy z nich był za bardzo zdenerwowany ,żeby rozmawiać. Jednak nasza bohaterka jest optymistką i we wszystkim widzi jasne strony , więc zaczęła rozmowę : - Ej... co macie takie ponure miny ! Poznamy nowych ludzi ... i podszkolimy język. Mówię wam będzie fajnie . - Ale Amelia ! my tam nikogo nie znamy ... nie mamy . - powiedziała Ania - Mamy siebie - dodała Amelia bez namysłu - Eh... a jak nas nie polubią ? - Nas ? Nie polubią ? Ciebie na pewno polubią ! popatrz jesteś miła , uśmiechnięta i w ogóle - Dodała Amelia - Nooo Na pewno ! A wiesz kto nam będzie dupy obrabiał ? Nasza kochana koleżanka Tania ! zaraz coś powie o nas i będzie klapa - Dodała Ania - Weź przestań ! Powiemy ,że to nie prawda i ona gada głupoty , a jak będą się nabijać to to znaczy ,że są głupi . Zobaczysz będziemy się dobrze bawić ;) - No dobra ... wierze cie na słowo Właśnie przyjechał autokar i zaczęło się to całe zajmowanie miejsc i cała ta afera o nic . Jednak w końcu wsiadły . Podczas podróży rozmawiały i śmiały się . Po 3 godzinach dojechały na miejsce . Było to małe miasteczko , ale urocze . Wszyscy byli ciekawi z kim będą mieszkać . Ania od razu znalazła pośród wielu osób , swoją nową współlokatorkę , bo miała karteczkę z jej imieniem i nazwiskiem . Wszyscy zaczynali się już powoli rozchodzić , a Amelia nadal nie mogła znaleźć osoby z którą miała zamieszkać . Usiadła na swojej walizce i czekała . Niedaleko jej była pewna grupka chłopaków . Jeden z nich wskazał na nią palcem i wszyscy zaczęli się śmiać . Amelii zrobiło się strasznie przykro i zaczęły jej napływać łzy do oczu , jednak szybko je otarła i już chciała powiedzieć tym chłopakom co o nich myśli i ,ze nie pokazuje się palcem ,ale jej plany przerwał jej zdyszany i głośny krzyk : - Amelia ! Amelia ! CZEKAJ !!! - krzyczała i zobaczyła Dziewczynę która biegła w jej stronę z przepraszającą miną ... C.D.N C.D.N .......
|
||||||||||||